wtorek, 22 maja 2012

Miłe dla ucha, miłe dla duszy czyli z piosenką francuską na ustach



Uzgodniliśmy już, że oglądanie filmów pomaga w zrozumieniu  obcej kultury i języka. Czasami jednak, kiedy nie mamy ochoty wpatrywać się w ekran, lub zwyczajnie nie mamy czasu na półtoragodzinny relaks przed telewizorem, warto włączyć obcojęzyczną muzykę. Możemy prasować, majsterkować, gotować obiad, lub zwyczajnie spędzać czas wolny przy dźwiękach, które nie tylko poprawią nam nastrój, ale również – co bardzo ważne – pozwolą nam osłuchać się z językiem, którego staramy się nauczyć.
Warto także obserwować postęp jaki czynimy w nauce – wystarczy skupić się na tekście piosenki, by zauważyć, jak z każdym dniem nasze ucho wyłapuje coraz więcej nowych słówek.
Chciałabym dziś przedstawić trzy z najbardziej rozpoznawanych piosenek francuskich, wraz z linkami, pod którymi mogą Państwo ich posłuchać sami. Przypomnijmy sobie więc jedne z najpiękniejszych ( i najbardziej dochodowych!) utworów Heksagonu.




Właścicielka najbardziej chyba charakterystycznego ‘r’ całego francuskiego przemysłu muzycznego, zdobywczyni najbardziej prestiżowych nagród, kobieta, która swoim życiem potwierdziła, że zdanie ‘od pucybuta do milionera’ wcale nie jest snem utopisty. Edith Piaf, bo o niej mowa, stworzyła wiele utworów godnych zapamiętania. Prawie każda z jej piosenek zaowocowała ogromnym sukcesem, mimo to la Môme Piaf (wróbelek Piaf), jak ją nazywano została tą samą, skromną kobietą, którą była przed poznaniem Louisa Lepée, mężczyzny, który jako pierwszy poznał się na jej talencie i pomógł jej zaistnieć w artystycznym światku. Ja wybrałam dziś dla Państwa utwór Non, je ne regrette rien, który jest swoistym rozliczeniem upadków i wzlotów tej wyjątkowej artystki. Poniższy link zaprowadzi Państwa do piosenki razem z oryginalnym tekstem i tłumaczeniem: http://www.tekstowo.pl/piosenka,edith_piaf,non__je_ne_regrette_rien_.html



Jacques Brel okazał się być nie tylko zdolnym piosenkarzem i kompozytorem, ale również utalentowanym aktorem, co udowodnił w roku 1969, kiedy to, szczytu sławy zapowiedział koniec swojej kariery muzycznej i zajął się wyłącznie filmem. Jego piosenki do dziś jednak cieszą się ogromnym powodzeniem i większość z Francuzów już po kilku nutach jest w stanie odgadnąć o jaki utwór chodzi. Chciałabym, by i Państwo przypomnieli sobie tego artystę, który po kliknięciu na poniższy link, zaprowadzi nas do malowniczo opisanego portu w Amsterdamie:
http://www.tekstowo.pl/piosenka,jacques_brel,amsterdam.html



Film Emmanuelle, zrealizowany w roku 1974 przyniósł mu sławę dzięki jednej piosence, która już na zawsze stała się jego największym przebojem. Pierre Bachelet, którego emblematyczną piosenkę chciałabym zaprezentować jako ostatnią, pisał wiele utworów na potrzeby filmów. Jego muzykę możemy usłyszeć między innymi w filmach les Bronzés font du ski (Slalom niespecjalny) lub le dernier Amant romantique. Zapraszam Państwa zatem do posłuchania ostatniej dziś piosenki, tajemniczej i niezwykle miłej dla ucha Emmanuelle:
http://www.tekstowo.pl/piosenka,pierre_bachelet,emanuelle.html

Przygotowała: Daria Roszczyk


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Skomentuj wpis...